wtorek, 2 lipca 2013

Weneckie łodzie.




Weneckie imperium swą potęgę zawdzięczało w dużej mierze dalekomorskim statkom handlowym, ale również po samym mieście pływało mnóstwo mniejszych łodzi, co widać na setkach obrazów o tematyce weneckiej. Do 1846 r. miasto nie miało stałego połączenia z lądem, a zatem jego życie i rozwój zależały od łodzi. Wiosłować umieli wszyscy. Obowiązywały nawet specjalne prawa regulujące nieporozumienia między wioślarzami. Obecne weneckie łodzie ( i ich wioślarze ) są jedną z nielicznych pozostałości autentycznej weneckiej kultury, które nie poddały się presji nowoczesności i zasługują na uznanie za dzieła sztuki i arcydzieła techniki morskiej.
 
 
 

W okresie największej świetności miasta pływało tu ok. 80 rodzajów łodzi przystosowanych do określonych zadań, np.: gondole przewoziły wyłącznie ludzi, nigdy nie transportowały żadnych ładunków. Obecnie pozostało jeszcze ok. 20 typów łodzi. Większość z nich należy do 42 klubów wioślarskich, a prywatnych łodzi jest mało, bo brakuje miejsca do ,, parkowania ,,. Klasycznymi łodziami transportowymi są ciężkie, sześciowiosłowe caorlina, używane przede wszystkim do transportu produktów na rynek czy siana do gospodarstw rolnych i innych podobnych celów. Gondolino to wąska, dwuwiosłowa gondola wyścigowa, natomiast sandolo to wielofunkcyjna łódz robocza, którą obsługuje od jednego do czterech wioślarzy. Delikatniejszą od niej budowę ma mascareta, najodpowiedniejsza dla kobiet. Pupparino, topetta,sampierotta, batello, musin -każda z tych łodzi ma swoją historię i swój charakter. Nawet podobna do gondoli traghetto, szersza i bez metalowego ferro na dziobie, z technicznego punktu widzenia nie jest gondolą lecz barchetta.












W regatach weneckich, w mniej znaczących wyścigach klubowych albo w oficjalnych, organizowanych latem, miejskich regatach, których ukoronowaniem jest Regata Storica, może konkurować co najmniej 6 typów łodzi.

Liczne tablice z nawami ulic, mostów placów mówią o doskonale niegdyś rozwiniętej działalności gospodarczej związanej ze szkutnictwem. Wykonywano tu wszystko co potrzebne było do każdego typu łodzi.

Wszystkie te wspaniała łodzie są przechowywane w klubach. Po Canal Grande i Lagunie pływają łodzie motorowe. Przewożą materiały budowlane, wywożą śmieci, przywożą całe zaopatrzenie do sklepów, barów i hoteli. Łodzi motorowych używa policja, pogotowie ratunkowe i straż miejska. Między wyspami kursują promy a w pobliżu dworca stoi ten największy MSC MUSICA, on płynie do Dubrownika.

Oprócz łodzi motorowych na wodzie królują gondole.




Od tysiąca lat modyfikowane i udoskonalane, wyrabiane są z 8 różnych gatunków drewna i mają dokładnie 14 m. długości. Budują je 4 squeri, czyli szkutnie. Budowa jednej łodzi trwa 3 miesiące. Gondole są asymetryczne, co pomaga utrzymać kierunek, gdy wiosłuje tylko jedna osoba.

Nowa gondola może kosztować nawet ok. 13 tyś euro, ale pozostaje sprawna przez 25 lat.

Technika wiosłowania jest doskonale przystosowana do warunków – wioślarz stojący na dziobie twarzą w kierunku ruchu widzi piaszczyste łachy, które na lagunie ciągle zmieniają swoje położenie, a także obserwuje ruch łodzi na kanałach.




 
Kształt wiosła i farcola – drewnianej dulki – jest wynikiem dążeń do znmiejszenia wysiłku wiosłującego co ma duże znaczenie przy wielogodzinnej pracy.
 

 

Ostatnie badania wykazały, że mężczyzna ważący 77 kg wiosłujący w gondoli z pełnym kompletem pasażerów ( prawie 900 kg obciążenia ) zużywa tyle energii, co człowiek idący ulicą.



 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jeśli będziecie kiedyś w Wenecji to pozwólcie sobie na przejażdzkę gondolą. Cena nie jest tragiczna jeśli jest kilka osób chętnych. Najdrożej kosztuje trasa z Placu św. Marka do stacji kolejowej – to prawie 100 euro, ale inne krótsze są tańsze. Ja już płynęłam. Na lagunie, gdzie woda nie jest spokojna trochę kołysało łodzią ale w rio pod Mostem Westchnień płynie się bardzo spokojnie. Wrażenia jedyne i niepowtarzalne.



niedziela, 21 kwietnia 2013

Wenecja. Kilka słów o sztuce....

Wenecja jest przepełniona dziełami sztuki. W muzeach, kościołach, klasztorach, prywatnych pałacach, urzędach - wszędzie znajdują się bogate zbiory. Miasto jest najbogatszym i najbardziej zwartym skupiskiem sztuki, nawet w nasyconych dziełami artystów Włoszech. Należy jeszcze uwględnić fakt, że samo miasto jest nawiększym dziełem sztuki.

W okresie swojej świetności Wenecja była jednym z najważniejszych ośrodków twórczości artystyczej w Europie, a sztuka była żródłem dochodów dla jej twórców. Mieszkańcy miasta prowadzącego stale handel i wojny, położonego między Wschodem i Zachodem, byli idealnymi kupcami i konsumentami wszystkich stylów i mody w sztuce. Rzemieślnicy, podobnie jak artyści należeli do najlepszych w Europie. Byli podziwiani za świetne opanowanie druku, barwienie jedwabiu ( słynny wenecki szkarłat ) i oczywiście wyrobu szkła. Weneccy panowie i kupcy, często nisłychanie bogaci, mieli skłonność do nowości i luksusu i wszystkie te czynniki doprowadziły do powstania środowiska sprzyjającego wspaniałemu rozwojowi prawie wszystkich form sztuki.

Nie tylko woda nadaje Wenecji szczególny urok, przyczynia się do tego także fantastyczna różnorodność stylów architektonicznych. Nie jestem znawcą sztuki i architektury ale tak bardzo, bardzo lubię chodzić uliczkami Wenecji, patrzeć i podziwiać to bogactwo i różnorodność form, spłowiałe pastelowe ściany, bogato rzeżbione okna, drzwi i balkony. Niektóre budynki stanowią mieszaninę kilku stylów, ale to tylko dodaje im uroku.
Najstarsze budynki wznoszone były z drewna, ale w miarę wzrostu zamożności miasta budowano domy coraz solidniejsze , większe i bardziej okazałe. Pierwszym stylem był styl bizantyjski, bo od VII do X w. Wenecja była kolonią bizantyjskiego imperium., stąd takie budowle jak bazylika św. Marka ( foto ), kościoły na Murano i i Torcello, odzwierciedlają one podstawowe zasady stylu bizantyjskiego. Zaprojektowano je na greckiego krzyża i bogato ozdobiono mozaikami.



Nieliczne ocalałe pałace z tego okresu, m.in. Ca'Farsetti ( foto ), mają małe, półkoliście zakończone okna z bogato rzeżbionym obramowaniem i reprezentują styl zwany wenecko-bizantyjskim.


Okres gotyku był jednym z najlepszych w architekturze weneckiej. Z tych czsów  pochodzą pałace z ozdobnymi oknami obramowanymi ostrymi łukami, których wygięte linie zdradzają wpływy Lewantu i Maurów, które dotarły tu za pośrednictwem kupców i krzyżowców. Budynki mają dużo okien i dlatgo są lżejsze, a ich wnętrza lepiej oświetlone. Ca' d'oro ( foto ) jest prawdopodobnie najlepszym przykładem weneckiego gotyku.
 
 
Renesansowy styl , który dotarł do Wenecji nieco póżniej niż gdzie indziej, charakteryzuje się klasycznymi elementami nawiązującymi do starożytności, do Grecji i Rzymu. Natomiast architektura barokowa z XVII w. często przytłacza subtelniejsze wcześniejsze budowle, Jednakże Baldassare Longhena stworzył najwspanialsze arcydzieło baroku - Bazylikę Santa Maria della Salute (foto).
 
 
Obok architektury chlubą Wenecji jest jej malarstwo, setki a może tysiące obrazów malowanych przez wenecjan lub dla wenecjan czy też ich przedstawiających, stanowi bezcenny skarb sztuki na płótnie czy drewnie, w postaci mozaik lub fresków. Patrząc na obrazy przedstawiające miejsca i sceny dopiero co oglądane, odczuwa się szczególnego rodzaju przyjemność.
Miasto było ważnym ośrodkiem kształcenia muzyków i druku dzieł muzycznych, ściągało najsłynniejszych muzyków okresu baroku i renesansu. To w Wenecji narodził się pomysł publicznych koncertów - wcześniej służyły one zabawie wielkich rodów i odbywały się w prywatnych domach. Działa tu opera regionalna, La Fenice, dla której Giuseppe Verdi skomponował opery Trawiata i Rigoletto. Podobno aż do ostatniej chwili nikomu nie pokazał słynnej arii '' La donna mobile'', bo jak mówił: '' Śpiewaliby ją wszyscy gondolierzy w mieście''.
 
 
Niewielu pisarzy, poetów żyło i tworzyło w Wenecji, żaden z nich nie jest zbyt dobrze znany. Za to wiele stron prozy i poezji poświęcili Wenecji obcy twórcy, począwszy od podróżników z XVII w. do Josifa Brodskiego, rosyjskiego poety, który został tu pochowany.
 
 

niedziela, 24 lutego 2013

XIX w. - kapitulacja Wenecji.

W 1797 r. Napoleon wkroczył do Włoch zamierzając zająć Wenecję, by użyć jej jako pionka w negocjacjach z Austrią. Francuzi szli przez Weneto, zdobywając wszystkie prowincjeWenecji: Weronę, Vicencę, Padwę. Wielka Rada wahała się i 12 maja na posiedzeniu rady doża Lodovico Manin chciał ustąpić ze swego stanowiska. Tylko jeden głos był przeciw. Potem przegłosowano i przyjęto warunki i żądania Bonapartego. W ten sposób skończyło się istnienie Republiki San Marco.
Doża Manin zdjął z głowy corno doży mówiąc:" Nie będę go już potrzebował".


Napoleon złupił miasto, zabrał wszystkie lwy św. Marka, wszystkie insygnia doży. Bacintoro - piękna galera doży została pozbawiona złotych ozdób. Z bazyliki św. Marka Francuzi zdjęli 4 brązowe konie i wysłali do Paryża. Ograbili skarbiec bazyliki, podporządkowali sobie kościoły i klasztory a wiele z nich zniszczyli. Następnie Napoleon przekazał miasto Austriakom. 18 stycznia 1798 r. do Wenecji wkroczyli Austriacy. Po raz pierwszy od ponad tysiąca lat Wenecja została prowincją położoną daleko od stolicy, ale nowi władcy dbali o miasto - wybrukowano ulice, zainstalowano oświetlenie gazowe, wzmocniono obronę od strony morza, zbudowano most kolejowy, pierwszy most w historii, który połączył Wenecję ze stałym lądem.
Rok 1848 był rokiem rewolucyjnego wrzenia w Europie i w Wenecji wybuchło powstwnie przeciw Austriakom i przez pewien czas wydawało się, że Republika Wenecka ma szanse na przetrwanie. Austria pokonała miasto po ciężkim oblężeniu i właściwie głodem zmusiła do poddania.
W 1860 r. Wenecja przeszła znowu pod władanie Francjii, która przekazała wyspę nowo powstałemu Królestwu Włoch.





poniedziałek, 18 lutego 2013

Bitwa pod Lepanto i powolny upadek Wenecji.

 Bitwa pod Lepanto to jedna z wielkich bitew morskich i jedno z największych starć między chrześcijanami i niewiernymi w historii Europy, miała podłoże zarówno polityczne jaki handlowe. Od 1453r.,czyli od zajęcia Konstantynopola przez Turków, kilka przegranych bitew zmusiło Wenecję do stopniowego wycofywania się z bardzo dochodowych, greckich terytoriów. Układ pokojowy w 1540r. kosztował La Serenissimę 300tyś. dukatów, a do tego utratę wszystkich kolonii nad Morzem Egejskim.
W koncu XVIw. imperium tureckie osiągnęło szczyt potegi i zasięgu terytorialnego. Wenecja znalazła się w trudnej sytuacji- z jednej strony zagrażali jej Hiszpanie, którzy opanowali Mediolan i Genuę, a z drugiej -napierający Turcy. Podczas tureckiego oblężenia Cypru - ważnej bazy wojskowej oraz dostawcy win i innych towarów - Wenecja wreszcie wzięła odwet. Z pomocą papieża Piusa V oraz Neapolu, Austrii, Sycylii i Genuii, Wenecja zbudowała flotę i wyruszyła przeciwko nieprzyjacielowi. 7 pażdziernika 1571r. 450 okrętów ze 120tyś ludzi na pokładzie starło się w Zatoce Korynckiej w pobliżu małego portu Lepanto, obecnego Nafpaktos. Bitwa rozpoczęła się w południe i toczyła na trzech frontach jednocześnie. Turcy mieli niewielką przewagę liczebną, ale flota chrześcijańska miała więcej armat. Gdy opadł pył bitewny, okazało się, że wody zatoki są czerwone od krwi - zginęło 30 tyś. Turków i tylko 8 tyś. chrześcijan.


Wiadomość o zwycięstwie powitano w Wenecji z niewiarygodną radością - obwieszczały je wszystkie dzwony ponad 100 kościołów. Ale to szczęśliwe zakończenie  bitwy nie miało długotrwałych skutków. Przymierze chrześcijańskie rozpadło się, a po roku muzułmańska flota pojawiła sie znowu, jeszcze potężniejsza niż przedtem.Wenecja nadal musiała płacić Turkom haracz i nigdy nie odzyskała Cypru. Koszty zwycięstwa pod Lepanto były tak wielkie, że Wenecja nigdy nie odrobiła strat finansowych, a także nie odbudowała dawnej potęgi morskiej W gruncie rzeczy zwycięstwo przyczyniło się w dużym stopniu do jej nieuchronnego upadku.
Handel zawsze zależał od powiązań z Lewantem, Azją Mniejszą, Chinami oraz od wymiany handlowej z portami na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego.  Marco Polo i inni odkrywcy - Marin Sanudo, Cabotowie i Alvise da Mosto - podejmowali dalekie podróże. Jednakże ich odkrycia największą korzyść przyniosły rywalom Wenecji. Da Mosto dotarł aż do Wysp Zielone Przlądka u zachoniego wybrzeża Afryki a potem przyjął nomonację na kapitana ofiarowaną mu przez Portugalczyków. Jak na ironię, Portugalczyk Vasco da Gama, gdy znalazł drogę do Kalkuty, najprawdopodobniej korzystał z odkryć wenecjanina Da Mosto, a przecież wytyczenie tego szlaku zadało ciężki cioś całej weneckiej gospodarce. Gdy Vasco da Gamo wytyczył morski szlak do Indii, sprowadzane morzem indyjskie korzenie były tańsze niż na rynkach Egiptu i Syrii. Ponadto zubożałe rynki zagraniczne nie mogły sobie teraz pozwolić na kupowanie weneckich towarów. Kupcy, którzy przedtem kupowali korzenie w Wenecji, teraz udali się po nie do Lizbony.
W 1575r., a potem w 1630r. ludność Wenecji dotknęła dżuma, zabijając jedną trzecią mieszkańców. Nieustanne walki z Turkami wyczerpywały zasoby - ludzkie i finansowe. Po 25 latach walk Turcy zajęli Kretę, utracono posiadłości na Peloponezie i kiedy w 1718r. podpisano traktat pokojowy, Turcy zatrzymali wszyskie swoje zdobycze  terytorialne a z imperium weneckiego pozotał jedynie niewielki skrawek.
Wprawdzie potęga się skończyła ale pozostała świetność. W XVIIIw. okazałość i piękność miasta maskowały wewnętrzną biedę.Wielkie rody były zrujnowane, ich majątki wykupywały bogate rodziny spoza Wenecji. Przez 80 lat nadal  jeszcze organizowano wspaniałe parady i zabawy, które na swych obrazach utrwalili Tiepolo, Canaletto, Veronese ale kłopoty gospodarcze nieuchronnie prowadziły do politycznego upadku. Karnawałowa Wenecja była także Wenecją, która nie miała już środków i siły na  narzucenie innym swojej woli. Stan floty się pogarszał, w prowincjach na stałym lądzie szerzyło się niezadowolenie. Jedyną racją istnienia stała się uroda miasta. A przecież byli tacy, którzy wciąż jeszcze pragnęli je przejąć. Między innymi Austria.

niedziela, 17 lutego 2013

Odrodzenie. Wenecja.

Handel miał zawsze decydujące znaczenie dla potęgi Wenecji. W XVw. kupcy weneccy poruszli się po dawno już wytyczonych szlakach morskich, które ułatwiały wymianę handlową. Dwa razy do roku statki weneckie zgrupowane w mude, czyli w małe flotylle, wyruszały w droge i zgodnie z ustalonym harmonogramem wpływały do wyznaczonych portów. Towarzyszyły im okrety wojenne.
Mudy żeglowały do Syrii, Egiptu, Rumunii ( dopływały do Konstantynopola ), Flandrii, ( zatrzymywały się w Trypolisie, Tangerze i Hiszpanii, a nawet docierały do Londynu ). Jedna muda pływała do Tany ( obecnie Azow ) i handlowała z kupcami  z dalekich regionów Morza Czarnego, z Tatarami i Rosjanami.  W 1423r. wenecka flota handlowa liczyła 3900 statków, na których pracowało 17 tys. marynarzy, wielu z nich pochodziło z Dalmacji i Istrii. Wiele statków można było szybko przekształcić w okręty wojenne.


Sama Wenecja miała wtedy 150 tys. mieszkańców, słynęła z artystów i rzemieślników, w mieście było 150 aptek. Na wysokim poziomie stało farbiarstwo i inne sposoby uszlachetniania wełny, jedwabiu i brokatu. Nazwy ulic to niekończąca się litania zawodów  - kowali, , bednarzy, rzemieślików produkujących lustra, łuki, strzały - oraz różnych produktów,np: korzeni, octu czy pokostu. Korzystały z tego rozwoju a także przyczyniały się do tego dziesiątki grup etnicznych, a ich język, stroje i charakterystyczne zapachy potraw nadawały weneckim ulicom szczególny koloryt. Mieszkało tu wielu Ormian, Turków, Arabów, Niemców, Flamandów i Żydów. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków zamieszkało tu aż 5 tyś. Greków.
Przyjeżdzających członków rodzin królewskich przyjmowano z dziś już niewyobrażalnym przepychem - urządzano pokazy fajerwerków, witano strzałami armatnimi, organizowano pozorowane bitwy, walki byków i regaty na Canal Grande z udziałem weneckiego patrycjatu w bogato zdobionych gondolach. Arystokracja wenecka korzystała z uciech życia, odbywały się huczne wesela, polowania na lagunie, a wieczorem z oświetlonych gondoli rozbrzmiewały serenady. Parady i procesje były wspaniałymi widowiskami teatralnymi.
Tak bogate i rozkochane w luksusie miasto potrzebowało artystów. Wenecja obsypywała ich zleceniami, opłacanymi z państwowej i prywatnej kasy. Tworzyli tu Tintoretto, Tycjan, Giorgione, Veronese, trzech Bellinich i dwóch Negrttich. Miasto przebudowywali najwięksi włoscy architekci, kościoły i pałace prześcigały się swoją okazałością.
Szczycące się swą tolerancją miasto  ufundowało pierwszą w Europie bibliotekę publiczną, Bilioteca Marciana i wspierało rozwój typografii  i produkcji papieru, a także druku i introligatorstwa.  Drukowano i wydawano dzieła gdzie indziej zakazane, narażając się na nieporozumienia z Watykanem i inerdykty papieskie.

sobota, 2 lutego 2013

Weneckie władze.

Wenecją rządziła oligarchia, tzn. ograniczona liczba rodów arystokratycznych. Podstawową zasadą ich rządów było dążenie do stabilizacji władzy. Z czasem stworzyli złożoną strukturę rządów, która praktycznie całkowicie uniemożliwiała przejęcie władzy przez jednostkę. System ten sprowadzał się do kontroli i równoważenia - miał też pewne cechy państwa policyjnego - i przez wiele wieków był wysoko ceniony przez filozofów polityki. W Wenecji nie działały żadne partie polityczne, wszystkie przejawy obywatelskiego życia służuły gloryfikacji państwa a nie jednostki oraz wzmocnienia identyfikacji obywatela z państwem. Wenecja chętnie przedstawieła się w charakterze "Sprawiedliwości", np. pod postacią wieńczącej Pałac Dożów figury z przepaską na oczach, wagą i mieczem. Potępiano wyniszczające wojny domowe, które toczyły sie w wielu innych włoskich państwach-miastach. Stąd właśnie wziął się przydomek La Seranissima.
To prawda, bywały okresy napięć wewnętrznych, zdarzało się, że doża był obalany, więziony, okaleczony czy mordowany, ale jak wskazuje historia Wenecja była państwem niezwykle stabilnym.

Doża był wybierany i pełnił obowiązki dożywotnio. W celu zapobieżenia matactwom i oszustwom przy tych wyborach ustalono bardzo skomplikowany tryb wyborów, dlatego mogły one ciągnąć całymi miesiącami.. Po wyborze doża przedstawiany był mieszkańcom z rytualnym zwrotem " Jeśli wam to odpowiada, to jest doża", Sprzeciwów nie było.


Wenecja zawsze zdawała sobie sprawę, że jej morska dominacja będzie zagrożona jeśli nie zapewni sobie obrony od strony lądu. Stąd wynikała stała ekspansja Wenecji na zachód, która w 1454r. doprowadziła do zdobycia kilku bagatych miast, m. in. Padwy, Werony i Brescii. W 1454r., gdy zawarto pokój w Lodi, Republika San Marco była u szczytu potęgi. Terytoria weneckie rozciągały się od greckich wysp na Morzu Egejskim poprzez Dalmację i Friuli do Bergamo i od Padu do Alp na północy, obejmując tekże dużą część regionu Trentino. Uskrzydlone lwy, symbolizujące weneckie panowanie znalazły się niemal na wszystkich podbitych terenach i jeszcze dziś można je zobaczyć w wielu miejscach, od kolumn na głównych placach do bram fortecy strzegącej port w Iraklionie na Krecie.
Jednak militarna ekspansja była bardzo kosztowna i mimo całej potęgi Wenecji, jej flota traciła świetność. W 1453r. Turcy osmańscy zdobyli Konstantynopol, " Rzym Wschodu", i ruszyli na Europę. Przez około 300 lat Wenecja prowadziła z Turkami stałe walki, czasami zaciekłe, często bardzo wyniszczające, stale nadwyrężające skarb i odwracające uwagę od innych spraw państwa. Podpisywano porozumienia, potem je zrywano, cierpiał handel, dopuszczano się wielu okrucienstw. Wenecja nie zawsze mogła liczyć na swych chrześcijańskich sprzymierzeńców - wielu z nich od dawna rywalizowało i wolało miastu szkodzić niż pomagać. Z powodu wielkich kosztów i strat handlu nieustająca walka z Turkami, prowadzona od 1453 do 1718., mimo wielu wspaniałych zwycięstw, ostatecznie doprowadziła do upadku weneckiego imperium.


Wenecja jak każde suwerenne państwo, stale dążyła do osiągnięcia korzyści i zdobycia przewagi, ale z póżniejszej perspektywy wydaje się jasne, że choć czasami jej władze wykazywały wielką dalekowzroczność, częściej zadawalały się krótkimi korzyściami. Stale ponawiali ataki jej kontynentalni wrogowie - Francja, Hiszpania, Węgry i Austria - których Wenecja pozbawiła wcześniej cennych terytoriów. Europejska scena polityczna zmieniała się jak w kalejdoskopie.
W 1504r. wszystkie państwa skłócone z Wenecją lub mogące ewentualnie skorzystać na jej upadku, zawiązały w Cambrai przymierze. W 1508r. liga ta wypowiedziała wojnę Wenecji. Jej członkowie spodziewali się, że sprzyjającym dla nich czynnikiem będzie grożba ekskomuniki, jaką papież miał obłożyć wszystkich, którzy utrzymywaliby kontakty handlowe z La Serenissimą.

Bitwy toczono, bitwy przegrywano. Ale weneckie terytoria na stałym lądzie stawiły opór nadciągającym wojskom, a senat nie miał zamiaru ustępować, przekonany, że sojusz nieprzyjaciół jest kruchy. Wykazując tą samą przebiegłość, dzięki której osadnicy pokonali Pepina Małego ( wyciągajac oznaczenia szlaków w kanałach ), szpiedzy i emisariusze weneccy podsycali między członkami ligi zazdrość i egoistyczne interesy. Zawarli przymierze z państwem papieskim i Hiszpanią - która jeszcze niedawno należała do jej wrogów - Wenecji udało się pokonać osłabioną ligę i w 1529r. podpisać porozumienie pokojowe w Bolonii zachowując niemal wszystkie  swoje terytoria. Tym samym dowiodła, że zdolna jest  oprzeć się wielkim potęgom Europy, dlatego chyba nigdy przedtem nie cieszyła się tak dużym prestiżem. Jednak po wojnie pozostał pusty skarbiec, zniszczone miasta i wyludnione wsie.




wtorek, 25 grudnia 2012

Sredniowiecze - wieki potęgi i chwały Wenecji.

Wenecjanie nigdy nie mieli miejsca do budowy domów i ziemi do rozwoju rolnictwa, z konieczności więc rozwijali swoje  umiejętności żeglarskie i kupieckie. Statki weneckie docierały do coraz dalszych krajów. Drogą morską sprowadzano do Wenecji kość słoniową, bursztyn, złoto, jedwab i przede wszystkim korzenie. Ryż, kawa i cukier trafiały do Europy tylko przez wenecki port.
Statki weneckie wpływały aż do Canal Grande i wyładowywały towary do składów znajdujących się na pierwszym piętrze pałacu właściciela statku. Miasto było jednym z największych skupisk banków w Europie i to właśnie tu, w Wenecji, zrodził się pomysł ubezpiezpieczania statków i towarów. Sprytni Wenecjanie wiedzieli jak czerpać korzyści z wpływu na politykę i ofiarowali innym rządom swą pomoc w zamian za przywileje handlowe.


Tym wszystkim osiągnięciom zagrażali grasujący na Adriatyku piraci. Morscy bandyci nękali statki i miasta na wybrzeżu dalmatyńskim. W końcu doża Pietro Orseolo II zawarł porozumienie z nadbrzeżnymi miastami i poprowadził połączoną flotę do zwcięstwa nad piratami. Ta decydująca i wygrana bitwa w 1000r. pozwoliła Wenecji opanować długi szlak wzdłuż śródziemnomorskiego wybrzeża i przekształcenia Adriatyku w " zatokę wenecką ".
W ciągu następnych 200 lat Wenecja wzmacniała swoją potęgę. Za udzielenie pomocy cesarstwu bizantyjskiemu w walce z Normanami powiększyła swoje terytorium i uzyskała od cesarstwa niezależność - choć na gonfalone, wspaniałej weneckiej fladze, nadal były kolory cesarstwa
- czerwony i złoty.
O dalszym rozwoju Wenecji zadecydowały wyprawy krzyżowe. Weneckie statki, położenie miasta i jego bogactwo  miały wielkie znaczenie dla krzyżowców. Za namową doży Sebastiana Zianiego doszło do spotkania papieża Aleksandra III i cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego w bazylice św. Marka w 1177r. i podpisania pokoju natomiast Grecy za namową cesarza bizantyjskiego wymordowali Wenecjan mieszkających w Konstantynopolu. W odpowiedzi Wenecja związała się z krzyżowcami nie tylko po to by odzyskać Ziemię Świętą, ale także by w odwecie zdobyć Konstantynopol.
IV wyprawa krzyżowa wyruszyła z Wenecji 8 pazdziernika 1202r.  Weneckimi wojskami dowodził niewidomy doża Enrico Dandolo. W Bacino di San Marco zgromadziło się ponad 300 statków pełnych rycerzy w błyszczących zbrojach, zabrzmiały trąby, kapłani i krzyżowcy śpiewali razem " Veni, Creator spiritus",  gdy ta nie mająca dotąd sobie równej wspaniała armada przepływała obok San Nicolo na Lido zgromadzony tłum wiwatował na jej cześć.


Walka o Konstantynapol była niezwykłe zacięta. Los najbogatszego miasta w ówczesnym świecie zależał od dwóch rywalizujących cesarzy i ich chrześcijańskich armii. 12 kwietnia 1204r. miasto upadło. Nastąpiła niesłychana grabierz. Wenecjanie wrócili z ogromnymi łupami - pieniędzmi, klejnotami, świętymi relikwiami, rzeżbiami z marmuru i kości słoniowej, obrazami, rękopisami i czterema brązowymi końmi, które zdobią do dziś bazylikę św. Marka. Miasto zdobyło nowe terytoria, dzięki czemu sprawowało władzę na terenach od Dalmacji do Morza Czarnego.